60
No, nareszcie znalazłam czas, by napisać. W tygodniu miałam wiele do nadrabiania, ale na całe szczęście została mi już tylko geografia. (Jak na razie w dzienniku szkolnym widnieje piękne słowo NIEKLASYFIKOWANY, he. Dobre sobie.) W każdym razie mam zamiar się ogarnąć i nauczyć tych parków narodowych i obiektów Unesco, bo później nie pozostanie mi nic innego jak ODPOCZYNEK... No, a przynajmniej przez jakiś czas, bo postanowiłam uczyć się historii w wakacje, by na humanie cokolwiek już potrafić. Z jednej strony mam wiele obaw dotyczących liceum, a z drugiej wprost nie mogę się już doczekać! Podstawy psychologii i dziennikarstwa, ach...
Co dzisiaj dla Was przygotowałam? Opinię książki, która już zajęła na mej(nowej, ślicznej, w prawie do końca przemeblowanym pokoju ♥) półce honorowe miejsce.
Wiele sprzecznych opinii zyskała książka pani Pawlikowskiej, lecz ja jestem jedną z tych, którą ta lektura szczerze zachwyciła i zainspirowała. Specjalnie czytałam ją dłużej, by pozwolić jej na poprawienie mi nastroju więcej niż raz. I nie czuję się ani trochę zawiedziona! Najtrudniej było przebrnąć przez początek, który mnie odrobinę znudził, za to późniejsza część zrekompensowała mi wszystkie niezadowolenia z pierwszych rozdziałów. Myślę, że kwestią tego, czy "W dżungli życia" nam się podoba, czy też nie, jest miejsce, w którym obecnie się znajdujemy w naszym życiu. Ja przeczytałam tę autobiografię/poradnik we właściwym momencie i cieszę się bardzo, że po nią sięgnęłam.
Jeśli jest Wam ciężko, nadszedł trudny czas, kiedy nie łatwo jest cieszyć się z codzienności, która wydaje się być szara i niesamowicie nudna i potrzebujecie czegoś, co oddali pochłaniający Was smutek-koniecznie poświęćcie chwilę, by poznać życiorys Beaty Pawlikowskiej. To, przez co przeszła ta bardzo silna kobieta, załamałoby wielu z nas. Lecz ona podnosiła się za każdym razem. I wreszcie odnalazła to, czego szukała, tę brakującą część, która uniemożliwiała pełnię szczęścia. Nauczyła się kochać, szanować i dbać o siebie samą, dzięki czemu zyskała szacunek i sympatię innych. Docenia każdą piękną chwilę, którą było dane jej doświadczyć i jest wdzięczna za wszystko, co posiada, o co nie musi walczyć, by jej życie było godne.
Ja również pragnę takiej odmiany dla siebie. Dlatego też zamierzam wprowadzić w życie wiele metod autorki książki, by powoli, ale (mam nadzieję)skutecznie zmieniać swoje nastawienie do otoczenia, a przede wszystkim do siebie samej. Wiele poruszanych przez panią Pawlikowską tematów wydawać się może oczywiste, lecz w praktyce jest zupełnie inaczej. Nie każdy z nas zdaje sobie sprawę, że nasze życie jest w naszych rękach i powinniśmy walczyć o to, dla nas ważne, że czasami bycie egoistą popłaca, a wszelkiego rodzaju używki i uzależnienia są dla ludzi słabych i szukających swego miejsca.
Jestem niezmiernie wdzięczna mojej mamie za ukazanie i polecenie mi "W dżungli życia" i wkrótce mam zamiar zabrać się za "W dżungli miłości"-mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie!