160
Dziś mam dla Was post typowo lifestyle'owy, chociaż nie jestem co do tego typu wpisów przekonana, ponieważ ich treść nie wnosi niczego, no ale mniejsza o to, zresztą sami chcieliście mnie na zdjęciach, prawda? :D
Jak się można domyślić-zdjęcia zostały zrobione tuż po rozpoczęciu roku szkolnego. Troszeczkę nieaktualne, ale co poradzić, taki już jest mój wspaniały sposób prowadzenia bloga... A teraz jeszcze mniej aktualne śniadanko-bananowe pancakes zjedzone przeze mnie w czerwcu :D W ostatnim czasie nie mam czasu/ochoty/chęci by przygotować sobie śniadanie inne niż moje klasyczne, codzienne zestawy. Chociaż nie pogardziłabym wcale takimi pysznościami, jakie przygotowują śniadaniowe blogrki, oj nie...
Książkowo też dawno już nie było... Nadrabiam więc stopniowo każdą zaległość i na początek przedstawiam Wam Uosobienie Elegancji.
Chciałam jeszcze wspomnieć o wspaniałych fotografiach, które dopełniają całości wspomnień Seana o swej wyjątkowej rodzicielce-pomagają one uruchomić wyobraźnię i sprawiają, że postać Hepburn staje się nam jeszcze bliższa.
Mam zamiar skonfrontować tę biografię aktorki z innymi oraz obejrzeć wszystkie filmy widniejące w filmografii Audrey, by móc jeszcze bliżej i lepiej poznać tę niezwykłą kobietę.
I obowiązkowo piosenka, która mnie oczarowała. Obejrzycie teledysk, jest równie genialny!Zresztą ostatnio poznałam tyle wspaniałej muzyki, że powinnam osobny post na ten temat stworzyć. Podobnie z zaległymi opiniami książek. Zobaczymy, zobaczymy, będę się starać wygospodarować czas na bloga w ciągu tygodnia :) A tymczasem...do zobaczenia! :*