­

119

Miłe uwieńczenie dnia: lekka kolacja, spożyta w spokoju przy cichej muzyce. Dobra książka przy filiżance aromatycznej herbaty. Pachnąca kąpiel przed snem.Nie pozwól, by choć jeden dzień minął bez drobnej przyjemności, zaplanowanej z samego rana.

Idealnie pasuje do akcji, którą wcieliłam w życie dokładnie tydzień temu, nieprawdaż? Bo właśnie o to mi chodziło-celebrowanie tych na pozór codziennych drobnostek, bez których nie sposób zakończyć dzień z uśmiechem na twarzy. Jak Wam się udało? Pozwoliliście sobie na odrobinę radości? 

Muszę przyznać, że nie sama nie do końca pamiętałam o wymyślonym przez siebie postanowieniu. Ale złożyło się szczęśliwie, że akurat w tym czasie(niedziela-wtorek)byłam na szkolnej wycieczce, więc udało mi się co nieco ująć na zdjęciach. Dopiero po powrocie przypomniałam sobie o akcji "Uwolnij radość", lecz nie starałam się na siłę fotografować szczęścia. Musicie więc uwierzyć mi na słowo, że każdy dzień zakończyłam podsumowując go krótkim wpisem dobrych chwil w kalendarzu Pawlikowskiej. I zwyczaj ten będę kontynuować.

 


Tylko dwa razy w życiu byłam w Zakopanym! W wieku lat sześciu(bodajże) i podczas tej wycieczki właśnie. Nie mogłam więc odmówić sobie wyjazdu na Gubałówkę i kupna oscypków. Nawet pogoda była wymarzona! Ostatecznie więc cieszę się, że zaryzykowałam i pojechałam, chociaż momentami zwątpienie dawało mi się we znaki.

Stęskniłam się strasznie za aparatem...I za warunkami, w których mogłabym coś stworzyć. Brak mi tej radości, jaką odczuwałam podczas ciągłego naciskania migawki i zachwytu nad pięknem pozującej mi modelki. Tylko do tego przydałaby się odrobina talentu. I motywacji. I czasu!

Przedstawiam Wam przedostatnio przeczytaną książkę :) 

"Zdradzona: Ucieczka z Iraku"


Autor: Latifa Ali, Richard Shears


Doceń to, że mieszkasz na wolnej ziemi. Nie wszystkim się tak poszczęściło.


Chalid, ojciec Latifii, podczas ciężkich dla Kurdów czasów, pełnił służbę snajpera walczącego z dyktatorskimi, krwawymi rządami Saddama Husajna. W dniu narodzin swej córki również czuwał na straży. I wszystkie zdarzenia zawarte w książce miały miejsce przez, a może i dzięki zgubionemu wśród śniegu butowi mężczyzny, w którym ukrył niewielki skrawek papieru ze swymi danymi. Szesnastoletniej matce dziewczynki i jej mężowi nie było dane długo cieszyć się nowo narodzonym dzieciątkiem, gdyż po dwóch latach usłyszeli przerażającą wieść i w trybie natychmiastowym musieli opuścić Kurdystan. W ten sposób trafili do Australii, gdzie cała rodzina zamieszkała na dłuższy okres czasu. Latifia wraz ze swym bratem uczęszczali do australijskiej, anglojęzycznej szkoły, nawiązywali przyjaźnie, uczyli się życia i funkcjonowania w społeczeństwie. I choć nie zawsze ich codzienność była kolorowa, dzieciom odpowiadało to, w jakim miejscu się znajdują. Jednakże Bajan, kobieta o niezwykle pięknej urodzie i matka Latifii, nie miała zamiaru do końca swych dni żyć pod jednym dachem z kimś, kogo nigdy nie kochała. Wkrótce wraz z dziećmi przeprowadziła się do Niemiec, zostawiając Chalida w poprzednim miejscu zamieszkania, ponieważ, jak tłumaczyła swym potomkom, musi zająć się sprzedażą mieszkania. Oczywiście, okazało się to nieprawdą, a ojciec nigdy do Niemiec nie przyjechał.

Latifia została wychowana w kulturze różniącej się od tej, w myśl której dorastała jej rodzicielka. Nie zmieniało to jednak faktu, iż matka chciała wydać córkę za mąż za Kurdyjskiego mężczyznę. Dlatego też, po odrzuconych oświadczynach, bohaterka została okrutnie oszukana przez Bajan, która to wywiozła ją na ziemie Kurdystanu bez możliwości powrotu. Latifia znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Podczas pobytu w Niemczech została ofiarą gwałtu, nie była więc dziewicą, co dla Kurdów oznaczało hańbę i wstyd dla reszty rodziny. Nieuniknione było to, że Chalid zechce wydać córkę za mąż, to była tylko kwestia czasu. A wtedy wszyscy dowiedzieli by się o jej tajemnicy, wywieźli na pustynię i skazali na męczeńską śmierć. Dziewczyna była przerażona, tuż po przyjeździe do Iraku targnęła się nawet na swe życie, lecz Bajan była bezwzględna. Wkrótce wyjechała bez słowa, zostawiając córkę na pastwę losu w obcym dla niej kraju.

Wtedy zaczęło się piekło. Nie jestem w stanie opisać tego, co przeżyła ta młoda kobieta mieszkając pod dachem własnego ojca i babki. To niesłychane, że w XXI wieku, gdzieś na świecie dzieją się tak nieludzkie rzeczy, jak honorowe zabójstwo "niewdzięcznej" córki, która nie zachowała czystości do ślubu. Warto przeczytać "Zdradzoną", by poznać te bezwzględne tradycje świata zachodniego. Prawdopodobnie, historia ta nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby wojska amerykańskie nie stacjonowały na terenie Kurdystanu z powodu wojny z Saddamem Husajnem..


A kolejnym razem przedstawię Wam następny punkt mojej akcji! :)
Teraz czas na Was-pochwalcie się swoimi rezultatami zeszłotygodniowego postanowienia, podzielcie się ze mną tym, co sprawia Wam radość!

No i pozostaje mi tylko życzyć Wam pogody lepszej niż obecnie mam za oknem. Wiosno, przybywaj!  

Spodoba Ci się również

Subscribe