173
Siedzę i nic nie wiem.
Chciałabym coś napisać, nie pierwszy raz zresztą, wyrwać się schematom, wyzwolić z FORMY(bardzo adekwatnie co do jutrzejszych zajęć z polskiego, czyli ciąg dalszy odkrywania, że wcale nie jestem takim wspaniałym humanistą, jak zwykłam myśleć o sobie).
Za dużo wiem, zbyt wielu szczegółów jestem świadoma.
I już nawet nie mogę pozwolić sobie na chwilę słabości, bo
-> szukasz sobie chorych problemów, które nie istnieją, shame on you
-> chcesz w ten sposób jedynie zyskać zainteresowanie, stara śpiewka
-> jak to?! przecież masz dawać innym nadzieję, inspirować
Detoks uczuciowy i emocjonalny jak najbardziej wskazany.
Proszę
Aż chce się zaśpiewać po raz kolejny "I'm a creep, I'm a weirdo(...)"